Home Finanse i prawa konsumentaInflacja w lipcu 2026 przyspieszyła. Na tych codziennych wydatkach Polacy odczują ją najmocniej

Inflacja w lipcu 2026 przyspieszyła. Na tych codziennych wydatkach Polacy odczują ją najmocniej

Inflacja w lipcu 2026 wzrosła do 3,0% r/r. Sprawdzamy, które codzienne wydatki podrożały najmocniej, gdzie ceny spadły i co lipcowe dane GUS oznaczają dla budżetów polskich gospodarstw domowych dziś.

przez Anna Wiśniewska
Inflacja w lipcu 2026 wzrosła do 3,0% r/r. Sprawdzamy, które codzienne wydatki podrożały najmocniej, gdzie ceny spadły i co lipcowe dane GUS oznaczają dla budżetów polskich gospodarstw domowych dziś.

Inflacja w lipcu 2026 przyspieszyła w Polsce do 3,0 proc. rok do roku, wobec 2,5 proc. w czerwcu. W ciągu jednego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły średnio o 0,8 proc. Najsilniejszy impuls przyszedł z transportu, którego ceny zwiększyły się aż o 7,4 proc. wobec czerwca, natomiast paliwa do prywatnych środków transportu podrożały o 13,9 proc. miesiąc do miesiąca i 15,8 proc. rok do roku. Jednocześnie żywność i napoje bezalkoholowe potaniały o 0,8 proc. w ujęciu miesięcznym, a odzież i obuwie o 4,1 proc., informuje Czysklepyczynne.pl.

Dla gospodarstw domowych oznacza to, że lipcowego wzrostu cen nie należy czytać jako równomiernej podwyżki wszystkich rachunków o 3 proc. Kierowca, rodzina wyjeżdżająca na wakacje czy osoba często korzystająca z usług mogła odczuć zmianę znacznie mocniej niż konsument, którego wydatki koncentrują się na podstawowej żywności. Usługi były w lipcu o 5,5 proc. droższe niż rok wcześniej, podczas gdy ceny towarów wzrosły średnio o 2,0 proc. Dane pokazują więc wyraźne rozwarstwienie: codzienne zakupy spożywcze częściowo hamowały inflację, natomiast transport, energia i część usług podnosiły miesięczne koszty życia.

„Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2026 r. wzrosły o 3,0 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku” — podał Główny Urząd Statystyczny w danych opublikowanych 13 sierpnia.

Transport podbił lipcową inflację. Paliwa zmieniły rachunek kierowców

Największą zmianą w lipcowym koszyku był transport. Cała kategoria podrożała o 7,4 proc. względem czerwca i o 7,0 proc. wobec lipca poprzedniego roku. Sam wzrost cen transportu podniósł miesięczny wskaźnik CPI o około 0,73 pkt proc., a więc odpowiadał za znaczną część całego lipcowego wzrostu cen. Szczególnie widoczna była zmiana na rynku paliw: paliwa i smary do prywatnych środków transportu były o 13,9 proc. droższe niż miesiąc wcześniej oraz o 15,8 proc. droższe rok do roku.

Oznacza to, że dla osoby regularnie tankującej samochód oficjalne 3 proc. inflacji zdecydowanie nie opisuje skali lipcowej zmiany jej własnych wydatków.

Wzrost był związany m.in. z zakończeniem obowiązujących do końca czerwca mechanizmów obniżających ceny paliw. Po powrocie standardowych stawek podatkowych koszty tankowania szybko wzrosły, a dodatkowym czynnikiem pozostawały zmienne notowania ropy i napięcia na rynku energii. Jeszcze przed publikacją danych ekonomiści BNP Paribas szacowali, że sama zmiana obciążeń dotyczących paliw może zwiększyć inflację o około 0,7–0,8 pkt proc.

„Po przywróceniu wyższej akcyzy i stawek podatku VAT spodziewamy się, że w lipcu koszt zakupu paliw zwiększył się o kilkanaście procent” — szacował Marcin Kujawski, starszy ekonomista BNP Paribas Bank Polska, przed publikacją danych GUS.

Skala zmian najlepiej widoczna jest w zestawieniu najważniejszych kategorii.

Kategoria wydatkówLipiec 2026 vs lipiec 2025Lipiec 2026 vs czerwiec 2026
Transport+7,0%+7,4%
Alkohol i wyroby tytoniowe+6,9%+0,6%
Rekreacja, sport i kultura+5,4%+3,6%
Edukacja+5,3%0,0%
Informacja i komunikacja+5,2%+1,6%
Zdrowie+4,9%+0,1%
Mieszkanie, energia i paliwa+4,5%+0,3%
Restauracje i hotele+4,2%+0,2%
Żywność i napoje bezalkoholowe-0,4%-0,8%
Odzież i obuwie-3,6%-4,1%

Źródło: dane GUS za lipiec 2026 r.

Ile naprawdę może kosztować wzrost cen paliwa

Procentowe dane nie oznaczają, że każdy kierowca zapłaci dokładnie o 13,9 proc. więcej za cały miesięczny transport. Zmiana zależy od rodzaju paliwa, liczby przejechanych kilometrów, spalania samochodu i miejsca tankowania. W statystyce inflacyjnej liczy się średnia zmiana cen obserwowanych przez GUS, a nie cena na jednej konkretnej stacji.

Dla domowego budżetu mechanizm jest jednak prosty: jeżeli paliwo stanowi znaczącą część miesięcznych kosztów, gwałtowny wzrost jego ceny szybko staje się bardziej odczuwalny niż niewielki spadek cen kilku produktów spożywczych.

Co więcej, droższe paliwo może pośrednio wpływać na inne wydatki. Wyższe koszty transportu dotyczą przewozu towarów, logistyki, usług kurierskich czy działalności firm wykorzystujących samochody. Nie oznacza to automatycznie podwyżek wszystkich cen, ponieważ przedsiębiorstwa mogą część wzrostu kosztów przejąć na własne marże.

Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, oceniał pod koniec lipca, że możliwości przerzucania kosztów na konsumentów pozostają ograniczone.

„Przełożenie szoku energetycznego na ceny detaliczne będzie, moim zdaniem, ograniczone” — mówił Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Sytuacja paliwowa pozostaje przy tym zmienna. 13 sierpnia premier Donald Tusk poinformował o planie częściowego przywrócenia programu obniżającego ceny paliw od 17 do 31 sierpnia. Według informacji Reutersa rząd zapowiedział w tym okresie ponowne obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz mechanizm maksymalnych cen, a szacowany efekt podatkowy miał wynieść około 0,90–ponad 1 zł na litrze, zależnie od rodzaju paliwa.

Inflacja w lipcu 2026 przyspieszyła. Na tych codziennych wydatkach Polacy odczują ją najmocniej

Żywność potaniała, ale rachunki mieszkaniowe i usługi nadal są wyższe niż rok temu

W przypadku podstawowych zakupów spożywczych obraz jest zupełnie inny niż na stacjach paliw. Żywność i napoje bezalkoholowe potaniały w lipcu o 0,8 proc. w stosunku do czerwca, a rok do roku były średnio o 0,4 proc. tańsze. Spadek tej kategorii obniżył miesięczny CPI o około 0,20 pkt proc. Szczególnie duże roczne spadki pojawiały się w części produktów rolnych i spożywczych, choć różnice pomiędzy poszczególnymi artykułami pozostają znaczne. Nie oznacza to więc, że każdy paragon w supermarkecie jest niższy niż przed rokiem, lecz że średnia dla całej grupy żywności zmieniła się w dół.

Dane szczegółowe wskazują m.in. na duże spadki cen jabłek, cukru, masła i części warzyw w porównaniu z poprzednim rokiem. Na ceny wpływają sezonowa podaż, import, warunki na rynku rolnym i polityka cenowa sieci handlowych. Dr Jakub Olipra z Credit Agricole wskazywał wcześniej, że w przypadku części owoców i warzyw znaczenie miał prawdopodobnie zwiększony import.

Dla konsumenta szczególnie ważne jest jednak porównywanie rzeczywistych cen, a nie wyłącznie procentu rabatu widocznego przy produkcie. Przy częstych zakupach można wykorzystać zasadę najniższej ceny z 30 dni — więcej o tym, jak rozpoznać fałszywe promocje i zweryfikować rzeczywistą obniżkę. Strona jest aktywna, a poradnik dotyczy bezpośrednio porównywania cen przed zakupem.

Przy promocjach wielosztukowych znaczenie ma natomiast cena całego zestawu. Mechanizm i konkretne obliczenia pokazuje materiał „Kup 3, zapłać za 2” — jak policzyć, czy promocja wielosztukowa naprawdę się opłaca.

Największe znaczenie dla codziennego budżetu mają obecnie cztery grupy kosztów:

  • paliwo i transport — zdecydowanie najmocniejszy lipcowy wzrost;
  • mieszkanie i energia — ceny były o około 4,5 proc. wyższe niż rok wcześniej;
  • usługi — średnio +5,5 proc. rok do roku;
  • żywność — w lipcu działała w przeciwnym kierunku i obniżała CPI.

W kategorii mieszkanie, energia, gaz i pozostałe paliwa roczny wzrost wyniósł około 4,5 proc., choć miesięcznie zmiana była znacznie mniejsza — około 0,3 proc. Oznacza to, że nie mieliśmy w lipcu gwałtownego jednorazowego skoku całej kategorii mieszkaniowej, ale gospodarstwa nadal płacą więcej niż przed rokiem.

Podobnie jest ze zdrowiem. Ceny związane ze zdrowiem zwiększyły się o około 4,9 proc. rok do roku, lecz tylko o 0,1 proc. w stosunku do czerwca. W restauracjach i hotelach roczny wzrost wyniósł około 4,2 proc., przy miesięcznej zmianie około 0,2 proc.

To właśnie ta różnica między zmianą miesięczną a roczną jest kluczowa: rachunek może prawie nie zmienić się między czerwcem i lipcem, a jednocześnie pozostawać wyraźnie wyższy niż rok wcześniej.

Promocja nie zawsze oznacza niższy wydatek

Przy rosnących kosztach gospodarstwa częściej zwracają uwagę na promocje, jednak sama etykieta „-30 proc.” nie mówi, czy oferta rzeczywiście jest korzystna. W Polsce przy komunikowanej obniżce istotnym punktem odniesienia jest najniższa cena z 30 dni poprzedzających promocję.

Przykładowo, jeśli produkt kosztuje obecnie 30 zł, ale wcześniej był regularnie sprzedawany za 20–22 zł, wysoki procent rabatu liczony od ceny katalogowej może dawać mylący obraz.

W przypadku popularnych akcji wielosztukowych szczegółowe wyliczenia pokazuje poradnik „Druga sztuka za grosz” — ile naprawdę wynosi rabat i kiedy promocja się nie opłaca.

Znaczenie ma również cena naliczona przy kasie. Jeśli różni się ona od korzystniejszej ceny prawidłowo podanej na półce, konsument powinien zweryfikować należność. Zasady takich sytuacji opisuje materiał co zrobić, gdy cena na półce jest niższa niż przy kasie.

Inflacja w lipcu 2026 przyspieszyła. Na tych codziennych wydatkach Polacy odczują ją najmocniej

Usługi drożeją szybciej niż towary. To ważniejsze niż sam wskaźnik 3 proc.

Lipcowe dane pokazują jeszcze jedną istotną różnicę: ceny usług zwiększyły się o 5,5 proc. rok do roku, podczas gdy towary podrożały średnio o 2,0 proc. W ujęciu miesięcznym usługi wzrosły o 1,4 proc., a towary o 0,6 proc. To ważne dla gospodarstw regularnie korzystających z gastronomii, turystyki, prywatnych usług medycznych, rekreacji czy innych usług wymagających dużego udziału pracy. Inflacja usług pozostaje zatem wyraźnie powyżej ogólnego CPI. Jednocześnie wzrost nie obejmuje wszystkich usług jednakowo, dlatego nie można przenosić wskaźnika 5,5 proc. automatycznie na każdą wizytę lekarską, hotel czy restaurację.

Szczególnie mocny miesięczny ruch wystąpił w rekreacji, sporcie i kulturze. Ceny tej grupy wzrosły o 3,6 proc. wobec czerwca i 5,4 proc. wobec lipca 2025 r. Jej wpływ na miesięczny CPI wyniósł około 0,23 pkt proc. Lipiec jest okresem urlopowym, dlatego sezonowe zmiany w usługach turystycznych i rekreacyjnych mają w tym czasie większe znaczenie dla części gospodarstw.

Informacja i komunikacja podrożały o 1,6 proc. miesiąc do miesiąca oraz 5,2 proc. rok do roku. Dla gospodarstwa oznacza to potencjalnie wyższe koszty części usług telekomunikacyjnych, cyfrowych i innych pozycji znajdujących się w tej statystycznej kategorii, choć indywidualna umowa czy abonament nie musiały zmienić ceny w lipcu.

Na przeciwnym biegunie znalazła się odzież i obuwie. Ceny spadły o 4,1 proc. wobec czerwca oraz o około 3,6 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, co jest spójne z okresem letnich wyprzedaży.

Jeżeli zakup nie jest pilny, rzeczywistą skalę przeceny warto sprawdzać zamiast sugerować się samym komunikatem marketingowym. Pomocny jest aktualny poradnik o tym, kiedy odbywają się wyprzedaże posezonowe i jak oceniać ich opłacalność.

Inflacja bazowa wynosi 3,1 proc. Co mówi o dalszej presji cenowej

Dzień po pełnych danych GUS Narodowy Bank Polski opublikował również wskaźniki inflacji bazowej. Inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła w lipcu 3,1 proc. rok do roku, wobec 3,0 proc. w czerwcu. Jest to szczególnie ważny wskaźnik, ponieważ usuwa dwie silnie zmienne kategorie i pozwala lepiej obserwować presję cenową wewnątrz gospodarki.

Dane nie pokazują więc sytuacji, w której całość lipcowego wzrostu można wyjaśnić wyłącznie paliwami. Paliwa odpowiadały za dużą część miesięcznego skoku CPI, ale inflacja bazowa nadal utrzymuje się powyżej celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5 proc. Ekonomiści Erste Bank Polska wskazują, że w kolejnych miesiącach presja bazowa może stopniowo wzrosnąć w kierunku 3,4–3,5 proc. r/r.

„Z jednej strony może ono wynikać z pojawiających się efektów rozlewania się wysokich cen paliw na inne kategorie” — wskazują ekonomiści Erste Bank Polska, komentując możliwe dalsze przyspieszenie inflacji bazowej.

Nie oznacza to jednak automatycznie powrotu dwucyfrowej inflacji. Wskaźnik Przyszłej Inflacji BIEC wzrósł w sierpniu do 86,9 pkt z 86,5 pkt w lipcu, lecz eksperci oceniali skalę ruchu jako ograniczoną.

„Ten niewielki, jak do tej pory wzrost nie zagraża na razie stabilności cen w dłuższym okresie” — napisali analitycy BIEC w sierpniowym raporcie.

Dla konsumenta ważniejsze od prognoz jest jednak rozdzielenie wydatków według kategorii. Lipcowe dane wskazują, że największej kontroli wymagają obecnie koszty transportu oraz część usług, natomiast żywność i odzież w tym miesiącu działały w kierunku obniżającym średni poziom cen.

Co warto sprawdzać w domowym budżecie po lipcowych danych

  1. Koszt tankowania w skali miesiąca, a nie tylko cenę jednego litra.
  2. Rachunki za mieszkanie i energię w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r.
  3. Abonamenty i regularne usługi, ponieważ inflacja usług jest wyższa od inflacji towarów.
  4. Ceny żywności w kilku sklepach, ponieważ średni spadek całej kategorii nie oznacza obniżki każdego produktu.
  5. Najniższą cenę z 30 dni przed promocją, szczególnie przy większych zakupach.
  6. Koszt całego zestawu w promocji wielosztukowej, a nie tylko deklarowany procent rabatu.

Pytania i odpowiedzi

Ile wyniosła inflacja w Polsce w lipcu 2026?

Inflacja CPI wyniosła 3,0 proc. rok do roku. W czerwcu było to 2,5 proc. W porównaniu z czerwcem ceny wzrosły o 0,8 proc.

Co podrożało najbardziej w lipcu?

Najsilniejszy miesięczny wzrost wystąpił w transporcie — +7,4 proc. Paliwa do prywatnych środków transportu zdrożały o około 13,9 proc. miesiąc do miesiąca i 15,8 proc. rok do roku.

Czy żywność również zdrożała?

Nie w ujęciu średnim dla całej kategorii. Żywność i napoje bezalkoholowe były w lipcu o około 0,8 proc. tańsze niż w czerwcu i o 0,4 proc. tańsze niż rok wcześniej. Poszczególne produkty mogły jednak zachowywać się zupełnie inaczej.

Dlaczego ktoś może odczuwać inflację większą niż 3 proc.?

CPI jest średnią dla statystycznego koszyka. Osoba dużo jeżdżąca samochodem lub często korzystająca z usług może ponosić wzrost kosztów znacznie wyższy niż 3 proc., podczas gdy gospodarstwo wydające dużą część budżetu na żywność mogło w lipcu odczuć mniejszą presję.

Czy usługi drożeją szybciej od towarów?

Tak. W lipcu ceny usług były o 5,5 proc. wyższe niż rok wcześniej, natomiast ceny towarów wzrosły o 2,0 proc. W skali miesiąca było to odpowiednio +1,4 proc. i +0,6 proc.

Czy lipcowy wzrost oznacza dalsze gwałtowne przyspieszenie inflacji?

Nie można tego przesądzić na podstawie jednego miesiąca. Inflacja bazowa wyniosła w lipcu 3,1 proc. r/r, a analitycy wskazują na ryzyko dalszego wpływu wysokich kosztów paliw na niektóre kategorie, jednak BIEC nie ocenia obecnego wzrostu wskaźników wyprzedzających jako zagrożenia dla długookresowej stabilności cen.

Więcej aktualnych informacji, praktycznych poradników i szczegółowych wyjaśnień znajdziesz na stronie czysklepyczynne.pl, gdzie regularnie publikujemy materiały na ten oraz inne ważne tematy. Aby lepiej poznać zagadnienie, przeczytaj także: Jak wrócić do pracy po urlopie bez szoku? Plan pierwszego tygodnia po wakacjach krok po kroku

Zobacz inne